Szykując się z naszym maleństwem na basen przygotowujemy zestaw rzeczy, który pozwoli nam w komfortowy sposób spędzić czas w wodzie i po wyjściu z niej. My zabieramy dla siebie kostium, a co mamy zabrać dla dziecka? W naszym kraju przyjmuje się że niemowlaki powinny pływać w pieluchomajtkach. Czym są i gdzie można się w nie zaopatrzyć?
Otóż pieluchomajtki różnią się od zwyczajnych pieluch tym, że nie pęcznieją w kontakcie z wilgocią. Jeśli zdarzyło wam się założyć dziecku zwykłą pieluchę na basen to wiecie, że po chwili rośnie ona do takich rozmiarów, że po wyciągnięciu dziecka z wody wygląda ono tak, jakby siedziało na strusim jajku.
Specjalne pieluchy przeznaczone do pływania nie pęcznieją tak mocno, dzięki czemu nie ograniczają ruchów dzieci w wodzie. Jednocześnie mają na wszystkich krawędziach gumki dzięki czemu jeśli są dobrze założone i dopasowane trzymają to, co powinny zatrzymać w środku 😉
Gdzie można je kupić? W marketach, sklepach z akcesoriami dla dzieci, pasmanteriach, basenach oraz w internecie. Jest kilku producentów, które pieluchy wybrać?
Najlepiej byłoby przymierzyć lecz nie da się tego zrobić przed ich zakupem. Dobrym rozwiązaniem byłoby poprosić znajomych, którzy chodzą na basen żeby „poczęstowali” nas jedną pieluchą, żebyśmy mogli sprawdzić, czy ta akurat nam odpowiada i dopiero wtedy kupić zestaw dla siebie.
Generalnie na rynku jest w czym wybierać. Są pieluchy wciągane na gumkę, bardzo wygodne w użytkowaniu, bo po wyjściu z wody wystarczy je rozedrzeć i wyrzucić. Są też pieluchy zapinane tradycyjnie na rzepy, równie wygodne, lecz zdarza się że rozpinają się w wodzie. Pamiętajcie, że dzieci mają różne „gabaryty” i decyzję o tym w jakich pieluchach będą pływały trzeba podjąć po prostu na postawie tego, która najlepiej na nie pasuje.
A teraz UWAGA, bo teraz odpowiem na pytanie, które regularnie pojawia się na zajęciach! Czy te pieluchy mają przód i tył? 😀 Owszem mają! W zależności od producenta strony są różnie oznaczone. Niektórzy z producentów opisują swoje produkty napisem z tyłu pieluchy w języku angielskim BACK, lub po niemiecku HINTEN. Inni decydują się na znak graficzny sugerujący przód np. wstążeczka lub ściągana gumka. Oznaczenia te sugerują, że pieluchy te mają anatomiczny przód i tył lecz jeśli pomylicie się i założycie ją inaczej to nie przejmujcie się zbytnio, nic się nie stanie.
Są też inne rozwiązania jak np. pieluchy wielorazowe, które po wyjściu z wody wystarczy przepłukać, wysuszyć i zabrać ze sobą kolejnym razem. Jest to dobre rozwiązanie dla osób regularnie korzystających z basenu. Pieluchy te są tak zbudowane, że na pasie i wokół nóżek mają szerokie, dobrze przylegające tasiemki.
A teraz krótko o tym jak to wgląda na świecie. Otóż w Wielkiej Brytanii spotkaliśmy się z podwójnym, pieluchowaniem. Czyli zakłada się dzieciom pieluchę jednorazową a na nią wielorazową. To daję dużą gwarancję że nic nie wydostanie się na zewnątrz, lecz moim zdaniem mocno ogranicza to swobodę ruchów dziecka.
W Czechach z kolei dzieciom zakłada się tylko slipki, specjalnie dla nich szyte w małych rozmiarach. Nie zakłada się pieluch, za to szykuje się dzieci przed zajęciami przez obmywanie pupy wodą nad umywalką. Ta sytuacja ma sprawić, że dzieci się wypróżnią przed zajęciami i w wodzie nie będziemy mieli niespodzianki. Czesi twierdzą że ta metoda działa i nie muszą dodatkowo się zabezpieczać.
A w Italii napotkaliśmy jeszcze inną sytuację. Żeby nie krępować dzieciom ruchów, nie zakłada się im nic. Pływają na golasa i widać że sprawia im to dużo satysfakcji. A co jeśli… Odpowiadając Włosi uśmiechają się, rozkładają ręce i odpowiadają „wtedy trzeba posprzątać” … Pełen luzik 😀
My jednak proponujemy pływanie korzystając z jednej z metod wodnego pieluchowania dla własnego spokoju i komfortu pozostałych osób pływających obok nas.
Jeśli macie jeszcze jakieś pytania dotyczące pieluch lub przygotowania się do zajęć, śmiało pytajcie w komentarzach. Postaramy się pomóc.
Szymon
Brak komentarzy