Pierwsza wizyta z maluszkiem na basenie może być niedługa, bo w końcu jest to dla niego zupełnie nowe środowisko. Aby już te pierwsze wrażenia były dla niego przyjemne, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach.
Jak przygotować się do wyprawy na basen już wiecie z TEGO WPISU. Zakładam więc, że jesteście dobrze przygotowani i basen Wam niestraszny 🙂
Każdy z rodziców był już kiedyś na basenie, więc doskonale wie, że niezależnie czy idziemy na basen sami, czy na zajęcia grupowe, trzeba gdzieś się zgłosić, dostać jakiś kluczyk/bilet/wejściówkę. Dalej ruszamy do przebieralni, przebieramy się, bierzemy prysznic i… hop do wody. Banalnie proste, prawda? 🙂 No dobrze, ale dodajmy do tego jeden mały, kilkumiesięczny, szczegół. Taki, który może być zestresowany nowym miejscem, taki, którego trzeba będzie przebrać w pieluchę do pływania, itd. Ale bez obaw, poradzicie sobie 🙂
Po pierwsze, jeśli możecie, wybierzcie się pierwszy raz na basen z dzieckiem we dwójkę, mama i tata. Co cztery ręce to nie dwie i na pewno będzie Wam wszystko szło łatwiej. Nawet w przypadku zajęć grupowych na wielu basenach jeden z rodziców może pomagać drugiemu wchodząc bez opłaty na określoną ilość minut przed zajęciami i po zajęciach (np. w Termach Maltańskich można poprosić o dodatkowy nieodpłatny transponder). Będąc we dwójkę, osoba, która wejdzie do wody z dzieckiem (na zajęciach może być tylko jedna!) może spokojnie się przebrać, podczas gdy druga zajmie się dzieckiem. I tak samo łatwiej Wam będzie po skończonych zajęciach.
Pamiętajcie, że basen ma być fajną przygodą i dla dziecka i dla Was, dlatego podczas pierwszej wizyty warto trzymać się kilku zasad. Pierwsze wrażenia są przecież bardzo ważne!
Jeśli Wasz maluszek przyjeżdża na basen pierwszy raz, to nie spieszcie się, a w przypadku zajęć, broń Boże nie wpadajcie na ostatnią chwilę! Dajcie dziecku czas na oswojenie się z nowym miejscem, otoczeniem, dźwiękami, czy nawet zapachami. Jeśli tylko wykaże jakieś oznaki niepokoju, to przytulcie je, zanućcie ulubioną melodię, dajcie mu poczucie bezpieczeństwa.
Wychodząc na basen (obowiązkowo w klapkach!) dobrze jest trzymać dziecko jedną ręką, żeby drugą móc się o coś chwycić, lub podeprzeć w razie potrzeby.
Poruszamy się powoli i tak samo wchodzimy do wody. Będąc we dwójkę możemy sobie podać maluszka.
Pierwsze zabawy w wodzie (chlapanie, polewanie buźki, zabawy z zabawką) wykonujemy pomału, obserwując reakcję, mimikę i mowę ciała dziecka. Jeśli widzimy, że wszystko przebiega dobrze, a dziecko samo chlapie, dotyka wodę, rozgląda się z ciekawością, dopiero wtedy możemy wprowadzać nowe zabawy/ćwiczenia, np. takie jak w wannie podczas domowych kąpieli.
Zastanawiacie się ile powinna trwać pierwsza wizyta na basenie? Moim zdaniem zarówno kąpiel w wannie jak i na basenie powinny trwać tak długo, jak długo sprawia to przyjemność dziecku. Nie należy oczekiwać zbyt wiele – zwykle pierwsza wizyta zamknie się w 30 minutach, ale oczywiście może to być nawet tylko kwadrans. Pamiętajcie, że woda w basenie ma nieco niższą temperaturę niż w czasie kąpieli domowej, więc może na początku powodować jakiś dyskomfort. Żeby przyzwyczajać maluszka do nowego środowiska, można w domu pod koniec kąpieli dolewać do wanienki nieco chłodniejszej wody. W każdym razie, widząc, że maluszkowi coś nie odpowiada, przerywamy zabawę, a zawsze możemy wrócić na basen po kilku dniach. Ważne, żeby dziecko nie zdążyło się zrazić do wody.
Po wyjściu z basenu i umyciu dziecka (trzeba zmyć chlor!) na pewno przyda nam się ta duża torba, o której pisałem w poprzednim wpisie 🙂 Znajdziecie w niej ręcznik (i może suszarkę) do dokładnego wysuszenia dziecka, przekąski/napoje do zaspokojenia jego apetytu (a po basenie zazwyczaj bobasy chcą jeść), krem lub oliwkę do ciała, świeżą pieluszkę i ciuszki.
Jeśli macie jakieś pytania, czy wątpliwości przed pójściem na basen z niemowlakiem – piszcie! Chętnie pomogę Wam je rozwiać 🙂
Norbert
Brak komentarzy