Mama i tata Pierwsze kroki Rośniemy zdrowo

Jak na basen reagują niemowlaki?

Moje dziecko jest jeszcze za małe na basen. Będzie się bało. To takie obce dla niego miejsce. Ile razy słyszeliście to z ust rodziców? A może sami też tak mówiliście? A zastanawialiście się czasem co tak naprawdę może czuć kilkumiesięczny bobas trafiając na basen? Spróbujmy to przeanalizować.

Najważniejszą kwestią, jaką trzeba sobie uświadomić i zakodować w głowie, jest to, że woda jest środowiskiem, pozwalającym na wprowadzenie ćwiczeń i aktywności, które poprzez oddziaływanie na zmysły dziecka dodatkowo je stymuluje. A maluszki bardzo takiej stymulacji zmysłów potrzebują!
3-miesięczne dziecko, które po raz pierwszy trafia na basen, spotyka się chociażby z nowym smakiem i zapachem wody basenowej. Podczas kolejnych wizyt na basenie, rodzice obserwują, że dziecko już na sam zapach wody basenowej reaguje emocjonalnie. Jest to sygnał, że już tak małe dziecko potrafi poprzez zmysł węchu skojarzyć daną aktywność.

Kolejna sprawa to stymulacja wzrokowa, która przebiega dwutorowo, związana jest bowiem z aktywnościami, gdzie wykorzystuje się sprzęt (np. zabawki) w celu wykonania ćwiczenia, jak i dzięki samej wodzie, która falując pobłyskuje, odbija obraz zabawki, czy też rozmazuje obraz rodzica zanurzonego pod wodą.

Podobnie wygląda kwestia stymulacji zmysłu słuchu, ponieważ na zajęciach dla najmłodszych dzieci staramy się nieustannie do nich mówić, przyzwyczajać do komend i przede wszystkim śpiewać w celu ułatwienia dzieciom ćwiczeń, które mogą być dla nich trudne. Należy też pamiętać, że sama woda jest również swego rodzaju źródłem dźwięku. Wszystkie zanurzenia, ruchy w wodzie wywołują charakterystyczne dla środowiska wodnego odgłosy chlapania, szumienia itd. Dzieci, mając zanurzone uszy w wodzie, również inaczej odbierają bodźce głosowe. Dodatkowo na basenach panuje odmienna akustyka niż ta „domowa”, do której dzieci są przyzwyczajone na co dzień.

Na koniec, trudno nie zauważyć, że na basenie dziecko jest bardzo intensywnie bodźcowane dotykiem. Całe zajęcia spędza w objęciach rodzica, będąc również poddawane hydrostatycznemu ciśnieniu wody. Rodzic ćwicząc ze swoim dzieckiem w wodzie może korzystać ze sposobów trzymania i podtrzymywania, które na lądzie nie są możliwe. Czasami dzieci są trzymane bardzo mocno i przylegają dużą powierzchnią ciała do rodzica, innym razem są bardzo subtelne, tak że dziecko prawie samo zostaje na wodzie.

Woda sama w sobie również jest bodźcem dotykom. Najpierw dziecko czuje zamianę temperatury, woda jest ciepła, więc maluszek szybko się rozluźnia. Później czuje napięcie powierzchniowe i ciśnienie wody. Przez to, że woda jako ciecz ma prawie 800 razy większą gęstość od powietrza, człowiek, zwłaszcza tak mały, czuje jej nacisk. Ta sytuacja zmusza do mocniejszej pracy mięśnie i płuca, co ma bezpośredni wpływ na poprawę wydolności. Woda odciąża stawy i pozwala na wykonywanie większego zakresu ruchów niż na lądzie. To pozwala małemu człowiekowi na odkrywanie nowych możliwości swojego ciała i zwiększa świadomość ciała.

Jeśli więc ktoś Wam kiedyś powie, że niemowlaki są za małe na basen, możecie spróbować przekonać go argumentami, które tu przytoczyłem. Woda rozwija dzieci, a przecież każdy rodzic właśnie takiego zdrowego i prawidłowego rozwoju dziecka pragnie. Prawda? 🙂

Idą święta, więc na koniec przyjmijcie jeszcze życzenia spokojnego wypoczynku w gronie najbliższych. A przerwę basenową wykorzystajcie na wspólne spacery 😉

Do zobaczenia na basenie, po świętach!

Szymon

szymon@uczymymiloscidowody.pl

Może ci się spodobać również

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź