Tym razem nie będzie słowa o mamusiach. Tym razem musimy poświęcić chwilę tatusiom. I to nie tylko z powodu Dnia Ojca. Po prostu coraz częściej na nasze zajęcia przychodzą z maluszkami właśnie tatusiowie!
Sami jesteśmy ojcami – Norbert ma 10-letnią Zosię, a Szymon maleństwo, które za dwa miesiące przyjdzie na świat 😉 I doskonale wiemy (Szymon jeszcze nie do końca!), kim dla taty jest dziecko. Przewraca nam świat do góry nogami, ale po chwilowym szoku, okazuje się, że w takiej pozycji świat wygląda inaczej, ale też fajnie!
W Dniu Ojca wszystkim tatom należą się najlepsze życzenia, zwłaszcza tym, z którymi mamy na co dzień do czynienia na zajęciach. Bo choć nie przeprowadziliśmy żadnych badań statystycznych, to widzimy jasno, że z roku na rok odsetek tatusiów, którzy przychodzą na basen z niemowlakami, rośnie! Okazuje się, że basen to kapitalne miejsce dla ojców – czują się tam pewnie, a do tego w 100 proc. poświęcają uwagę swojemu dziecku. Tak wspólnie spędzany czas w wodzie jest bezcenny! Na zajęciach na basenie ojcowie przekonują się często, że może ich łączyć tak silna więź uczuciowa z dzieckiem, jaka łączy maluszka z matką.
Panowie, cieszymy się, że mamy Was na basenie! Zawsze możecie na nas liczyć, nie tylko jeśli chodzi o rady czy pomoc jako instruktorów, ale i na „kolegów po fachu”, czyli ojców, takich jak Wy, z którymi można pogadać jak tata z tatą 🙂
Do zobaczenia na basenie!
Norbert i Szymon
1 komentarz
monika kłoczko
23 czerwca 2017 at 12:03Brawo Panowie! Potwierdzam czas tylko z Tata bez Mamy niezwykle cenny. A jeszcze jaka duma u Mezczyzny, ze potrafi z maluszkiem taakie rozne cwiczenka wykonac I zadna tesciowa nie mowi oj uwazaj na glowke;)