Kiedy zacząć pływać z maluszkiem? Czy warto uczyć małe dzieci pływać? Po co uczyć dzieci pływać? Za chwile na to odpowiem, ale najpierw napiszę Wam dlaczego w ogóle szukam odpowiedzieć na te pytania.
Uczę pływać od dawna. Tak naprawdę to byłem na to skazany 🙂 Miałem sześć lat, kiedy zdałem egzamin na kartę pływacką i od tego czasu basen to mój drugi dom. Chodziłem do klasy pływackiej, robiłem różne wodne uprawnienia. Próbowałem swoich sił wykonując różne zawody, ale zawsze wracałem na basen.
Ale co spowodowało, że zacząłem pływać? Sam nie podjąłem tej decyzji, postanowili o tym rodzice. Moja mama pływa bardzo dobrze. Zawsze pływała i do teraz jest przynajmniej raz w tygodniu na basenie. Ale mój tata… Mój tata umie mnóstwo rzeczy, ale nie umie pływać 🙁 Będąc rodzicami chcemy dla swoich dzieci jak najlepiej i często chcemy im dać to czego sami nie mieliśmy. Dla mojej mamy to było naturalne że muszę uczyć się pływać, ale dużo ważniejsze było to dla mojego taty.
Kiedy jeździliśmy z tatą na wycieczki rowerowe nad jezioro, to kończyło się tak, że ja płynąłem na środek jeziora a tata stojąc po kolana w wodzie (bo głębiej się bał!) wołał „Szymon wracaj!!!”. Byłem grzeczny więc wracałem, ale dla taty to był mega stres…
Czy warto uczyć dzieci pływać? Czy uczyć je szybko? Znajdziecie mnóstwo informacji, że oczywiście warto, bo pływanie wzmacnia, rozwija itd. Ale warto też dlatego, że małe dzieci łatwiej nauczyć wielu rzeczy, bo one się tym bawią. To nie jest dla nich nauka, nie przychodzą na lekcje. One przychodzą się bawić i w naturalny sposób uczą się tego, co dorosłym tak ciężko przychodzi.
Dlaczego jeszcze warto? Ponieważ dostępność kąpielisk jest bardzo duża i łatwo tam o nieszczęście. A lepiej żeby nasze dziecko miało jakieś nawet podstawowe umiejętności i samo dopłynęło w bezpieczne miejsce. Umiejętność pływania to kapitał, dzięki któremu dziecko jest bezpieczniejsze nad wodą. Wiec czy warto uczyć dzieci pływania? Warto zacząć już teraz, niż zastanawiać się później dlaczego tego nie zrobiliśmy.
Mój tata nie umie pływać i żartuje sobie czasem, że może kiedyś oswoję go z wodą tak jak moich małych pływaków na basenie. Ale razem z moją mamą dali mi coś, czego mi nikt nie odbierze. Moi rodzice zaszczepili we mnie MIŁOŚĆ DO WODY i jestem im za to wdzięczny. Dzięki temu mogę teraz uczyć was i wasze dzieci jak w bezpieczny sposób możecie bawiąc się uczyć dzieci. I przede wszystkim, razem dajemy dzieciom coś czego nikt im nie zabierze i będą to już umiały na zawsze.
Teraz to ja jestem tatą i chcę dla mojej córki wszystkiego, co najlepsze, tak jak kiedyś moi rodzice dla mnie. Ona już zaczęła swoją przygodę z pływaniem. Razem z mamą przychodzą do mnie co tydzień na zajęcia i razem UCZYMY JĄ MIŁOŚCI DO WODY. To niesamowite widzieć uśmiech mojej małej, kiedy wchodzi na basen, machające rączki i nóżki z radości na widok wody 🙂 Chcę dla niej jak najlepiej, a jestem przekonany, że zajęcia na basenie są świetną formą aktywności dla małych dzieci i wspólnie spędzonym rodzinnie czasem. Decyzja była więc prosta – Ida będzie chodziła na basen! A tak naprawdę, to była na to skazana 😉
Ja umiem pływać, mój tata nie. Ida już zaczęła pływać, ciekawe co będzie potrafiła, czego jej tata nie umie 😉
Szymon
1 komentarz
Ania Gulczyńska
31 marca 2018 at 07:09Super artykuł, pozdrowienia dla całej Rodzinki